Męskie strefy osobiste

          Dzięki uziemieniu na wsi bez samochodu , który chwilowo wylądował w warsztacie fachowca, zwolniłam nieco obroty. Zanim podejmę eksperyment eksploatowania części zwanej siłownikiem sprzęgła, używanej, z Allegro ( mam nadzieję, że nie kradzionej ), do wtorku podróżuję siłami natury: rowerem lub spacerkiem 1250 m do najbliższego przystanku busa. Wczoraj wpadam […]

Ostatnia sobota wakacji

Czy żal? Trochę. To było dosć mokre i kapryśne lato. Ostatnie przeżycia na drodze wzbudziły moją  niechęć do ruszania się z domu. Pisałam o tańczącym po Zakopiance Renault Clio i o dzielących mnie od tego samochodu centymetrach. Uniknęłam solidnej kraksy ale taka już jestem,że teraz myśle o tych pasażerach. Czy nie doznali wstrząsu mózgu? Innych […]

Bezpieczeństwo i forsa na chleb zamiast…igrzysk

Życie przeleciało mi w kadrach przed oczami. Wczoraj około 18.15. Na trasie Myślenice -Kraków. Zobaczyłam cały kalejdoskop wydarzeń. Żegnaj,  Żegnaj, piękny świecie…- pomyślałam.  Śpieszyłam się. Siąpił deszcz. Jego intensywność zmieniała się z minuty na minutę. Wycieraczki  samochodu zaskrzypiały swoimi sfatygowanymi piórami, przypominając mi o rychłej potrzebie zakupu nowych. Śpieszyłam się na nagranie. Czekał lektor. W […]

Wszystkie smaki i kolory lata

       Śliwki – moja słabość z  ostatnich dni… Bo jabłek chwilowo mam dość ( po ogólnopolskiej akcji „Jedz jabłka na złość P…”. A na fotce  obok  – kapelusz pełen marzeń… Fot. Lunka 1969 Lato powoli odchodzi. Nie zdążyliśmy jeszcze w pełni się nim nacieszyć, a tu dookoła pierwsze oznaki jesieni…Było kolorowo i smacznie. […]

Pikantne wspomnienia z wielbłądem w tle

Stoję na niewielkim tarasie domu przyjaciół mieszkających w Dubaju.  Wdycham słodkawy zapach pnączy z fioletowymi kwiatami, których nazw musiałabym poszukać w encyklopedii roślin. Parno.  Początek listopada 2007 i pełnia szarugi w kraju nad Wisłą. Odpoczywam po locie z licznymi przesiadkami. Chcesz latać tanio, kup bilet rok wcześniej. I zarezerwuj dzień dłużej na podróż, bo loty […]

You keep me motivated…

  https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSYJnUSq4JNukbeLKWUkkHigsSu5V_4lOSjAnEwBNEwlfPxgJg9   I jeszcze konkrety: ceny biletów na samolot : http://www.fly4free.pl/tanie-loty-do-bahrajnu-dubaju-i-doha/ Ps1. To tak a propos tzw.”wysokiego statusu” ;))   Ps2 . Najdrożej wychodzi hotel. Dlatego jeśli ktoś ma Przyjaciół w tak atrakcyjnym mieście jak Dubaj, po prostu odpada mu duża część  kosztów.  

Taki już los emigranta…

Misia wpadła  dziś do pani Zeni z właściwym sobie impetem. Sąsiadka ( miejscowe źródełko  zaopatrzenia w świeże jajka, bez pieczątek, od szczęśliwych kur oraz hodowca   królików na potrzeby spożywcze okolicznej dziatwy)  to wcale jeszcze nie stara, zażywna  kobieta słusznej tuszy. Dzisiejszego  poranka, odgarnąwszy ze spoconego czoła  siwe loczki, odłożyła motykę i myjąc w pośpiechu pobrudzone […]

„Buntownik z wyboru” odchodzi…

        Kto oglądał film :”Mój chłopak się żeni” z Julią Roberts w roli głównej, na pewno zapamiętał jedno z kultowych zdań tej produkcji: w dniu ślubu swojej  sympatii, uczestnicząca w   ceremonii w charakterze świadka, Julia  Roberts,  powiedziała w uroczystej mowie do Pary Młodej: „Skoro nie macie  SWOJEJ piosenki, pożyczam wam na jakiś […]

Plotki spod Giewontu i oblewanie „Tojota”.

Koniec tygodnia był czasem zaległej  wizyty  towarzyskiej u sąsiadów z okazji oblewania ich nowego, całkiem zgrabnego nabytku na czterech kółkach. Sąsiedzi mają dwie  córeczki  w wieku wczesno-szkolnym i wczesno-przedszkolnym…Oboje rodzice sa inżynierami w korporacjach.Niesamowite, ileż dzieci czerpią z domu, z powiedzonek mamy i taty, rzucanych bezwiednie podczas sączenia lemoniady i bujania się w hamaku:)) Zadziwiły […]

I have a dream…

Zamarzyła mi się wyprawa w nieznane. Wiatr we włosach. Przetarta mapa w kieszeni dżinsów. Porzucenie znajomych, wygodnych, bezpiecznych ścieżek. Odrzucenie konwencji. Pójście na całość. Będzie dobrze, fantastycznie, przepięknie. Ludzie są z natury pomocni, dobrzy , uczynni. Otwarci. A ja- ufam im i szybko zapominam o złych doświadczeniach. Chowam głęboko do plecaka złe przeczucia, lęki, brak […]