Stany (nie)równowagi czyli pożegnanie z Lunką, naszym wiernym, starym psem.

Jej lśniące, brązowo-złociste futro idealnie nadawało się do „dogoterapii”.Była świadkiem wielu i szczęśliwych, i bardzo smutnych dni na Poziomkowym Wzgórzu.Powitała mnie pełnym zaufania liźnięciem po twarzy, na jakie stać tylko psa po przejściach. Mark Twain powiedział kiedyś: Jeśli przyjmiesz do siebie zabiedzonego psa i sprawisz, że zacznie mu się dobrze powodzić – nie ugryzie Cię. Na tym polega zasadnicza różnica między psem, a człowiekiem”….