Coś w rodzaju podsumowania 2015 :) Sukcesy i porażki

słuchaj Audio-blog

Gdzie nie klikniesz, tam dziś podsumowania:) Człowiek to jednak stworzenie stadne i refleksyjne:)   364 dni minęły bezpowrotnie. Jakie były one dla ciebie?

Podobnie jak autorka bloga Socjopatka.pl ( dziękuję za inspirację) coś tam sobie nieco podsumuję. Dziękuję Chomikowej z bloga Niecodzienne-notatki.blog.pl , Justynie, autorce bloga Jaga to ja blogspot. Arte 73, Singiel Mamie eu. oraz  Avatei z bloga Szkodnikow-uchwycone-chwile  za dołączenie do akcji. Post nie będzie  bardzo, bardzo długi, bo w końcu macie dziś do przeczytania kilka historii cudnych kobiet, z różnymi doświadczeniami, z różnym spojrzeniem na życie.

Od matematyki zwykle trzymam się z daleka. Podsumowania, kalkulacje, wyliczenia, ile procent wyszło po mojej myśli, a ile procent należy zalać trunkiem wyskokowym i obrócić w niepamięć, to nie jest coś co wychodzi mi najlepiej. Ale w końcu dobrze jest czasem ustalić swoje „współrzędne”na mapie i określić dalszy kierunek „jazdy”. Odpowiadam więc na identyczne pytania, jakie zadała sobie Socjopatka.

1.Marzenie, które udało mi się spełnić.

Wciąż jestem sama sobie sterem i żeglarzem we własnej firmie.

W tym roku ugruntowałam się w postanowieniu, że grzanie stołka za biurkiem na etacie nie jest dla mnie. Nie zrozumcie mnie źle. Jestem pełna podziwu dla wszystkich, którzy zaciskają zęby i wstają do pracy o godzinie 5 rano , wciąż się dokształcają na licznych kursach, pracują z wydajnością 200 %, a i tak nie mają odwagi poprosić o podwyżkę.

Mam pracę, którą kocham i do której biegnę z radością. Pracę, w której czuję się zmotywowana i raczej doceniona. Marzę jedynie jeszcze o jednym małym szczególe: aby praca ta przyniosła w przyszłości możliwość utrzymania się z niej. Niestety, początki nie są łatwe. Ale po drodze otrzymuję czytelne znaki, że warto. Otrzymuję wsparcie i pomoc. Dziękuję za nią szczególnie Małgosi oraz Monice! Uparłam się i robię swoje z przekonaniem, że kiedyś spotkam na swojej drodze osoby, które pomogą mi rozwinąć marketingową stronę projektu tak aby zaczął on wreszcie na siebie zarabiać. Jest on społecznie potrzebny, nowatorski i bardzo, bardzo wciągający… W przedostatnim dniu roku wiem na pewno: nie pomyliłam się przy wyborze obszaru, w którym pracuję. Liczę jednak, że mój zespół wzbogaci się w najbliższych miesiącach o osoby o kompetencjach marketingowych. Najważniejsze, że spełniłam marzenie o tym, aby firma przetrwała rok 2015 i abym w Nowy Rok weszła z postanowieniem : rozwijam ją dalej!

2.Wydarzenie, które było w tym roku najprzyjemniejsze.

Trudno mi zdecydować na temat jednego .Wybiorę trzy.

Szczęśliwie zdana matura syna. Fakt, że dostał się na swoje wymarzone studia.

Nawet nie sądziłam, że można tak się „zafiksować” na jednej myśli: Jak każda matka trzymałam za W. kciuki, stresował mnie fakt, że w tym roku maturę zdawano na nowych zasadach. Było trochę niepewności i wyczekiwania na wyniki. I wydarzenie, które nastąpiło wkrótce po zakończonej maturze: nasz wspólny wyjazd na tygodniowe wakacje na grecką wyspę Kos.Raj na ziemi.I mnóstwo czasu dla siebie. Luksus nicnierobienia . Brak pośpiechu. Krótko, ale treściwie.

Morze, dobre jedzenie ( kocham kuchnię śródziemnomorską) i sen.I moi dwaj ukochani faceci obok. Jeden młody, zawadiacki, inteligentny ,szalony, a drugi zrównoważony, ze swoim charakterystycznym poczuciem humoru. Kocham ich bardzo!

3.Złe nawyki, których w tym roku się pozbyłam.

Krótko: Rzuciłam w diabły przekonanie, że wszystko sama zrobię najlepiej. Kurowałam się z pietyzmu, pedanterii i…utyskiwania, że bliscy mają w nosie porządek. Bo oni kochają artystyczny nieład. A porządek mają…tylko w ważnych dokumentach. Pomogły mi lektury blogów oraz nieoceniona książka Edyty Zając „30 dni do zmian”(bardzo polecam bo to poradnik, który nie wkurza swoją nierealnością).

4.W tym roku jestem najbardziej wdzięczna za…

Wszystkie napotkane na moich ścieżkach życia osoby. Za różne lekcje, jakie od nich otrzymałam: lekcje bezinteresowności, życzliwości, wytrwałości.  Za małe prztyczki w nos dziękuję także. Będę w przyszłości uważniejsza. Bo jestem bogatsza w pewną wiedzę…

5.Rzecz, która mnie najbardziej zainspirowała w tym roku.

Znowu nie sposób wymienić jednej. Na pewno były to: muzyka, którą odkrywam przypadkowo lub którą poleca mi mój własny syn.(Ma świetny gust muzyczny, napiszę nieskromnie).

Florence and the Machine to przykład odkrycia z ostatniego kwartału. Ulubione blogi i te nowoodkryte. Książki i spotkania z cudownymi ludźmi. Premiera musicalu Rodzina Addamsów w Gliwickim Teatrze Muzycznym , koncerty. Moje własne śpiewanie w zespole gospel pod troskliwą batutą Gosi i Pawła. Dziękuję każdego dnia za wrażliwych, utalentowanych ludzi, którym ufam bez zastrzeżeń  i z którymi praca to czysta radość. Nasze próby i comiesięczne koncerty. Mega power i wzruszenia. Bardzo inspiruje mnie cisza, dobre jedzenie i stan kiedy jestem wyspana.Czuję, że mogę wtedy podjąć się najtrudniejszego nawet zadania.

6.Wewnętrznie zyskałam…

Pewność, że tych kilka nowych zmarszczek to wcale nie dramat.  Nawet polubiłam i zaakceptowałam bo  świadczą  o moim  pogodnym usposobieniu.  Zyskałam też spokój ducha  właściwy mamie, która wypuściła w świat już całkiem porządnie „opierzone” pisklę, które na każdym kroku powtarza mi : „Mamo, pora na realizację twoich własnych marzeń”. A mam ich jeszcze trochę więc z wielką radością i podekscytowana witam nowy rok i jestem bardzo ciekawa, co dobrego przyniesie.

7. Porażka?

Nie oduczyłam się jeść lodów i batoników marcepanowych. Trochę za  mało sportu było w tym 2015.Leń cżłowieka z wiekiem dopada.Trzeba będzie coś poprawić w 2016, pilnie:)

Wszystkiego dobrego w 2016! Samych dobrych myśli, tylko właściwych decyzji.  Nade wszystko poczucia bycia kochaną i docenioną. A także umiejętności cieszenia się drobiazgami, z których składa się życie.

Koniecznie zaglądnijcie także tutaj.Jesteśmy różne,możemy nieco inaczej patrzeć na świat, ale może to ta różnorodność jest właśnie sympatyczna?Sprawdźcie na ile sposobów postrzegamy świat: Świat różnych kobiecych spraw.

http://jagatoja.blogspot.com/2015/12/zostaam-zapytana-czy-nienapisaa-bym-o.html

http://www.singielmama.eu/2015/12/zobek-praca-dom-kaszel-i-katar-tylko.html#more

http://niecodzienne-notatki.blog.pl/2015/12/30/sukcesy-i-porazki-w-minionym-roku/

http://arte1973.blogspot.com/2015/12/porazki-i-sukcesy-2015-roku.html?zx=6fd31aa07c46fcee

http://szkodnikowo.uchwycone-chwile.pl/zebuszkowe-przypadki-i-male-podsumowanie-2015/

 

 

  • To ty bardzo udany rok miałaś 🙂 Życzę aby2016 był nie gorszy, a jak da radę to lepszy! Podsumowania na ogół mnie przygnębiają nawet jeśli bilans wychodzi nie tak zły wiec własnych unikam. To chyba mój genetycznie uwarunkowany pesymizm musi się gdzieś od czasu do czasu uzewnętrzniać 🙂 Ale to Twoje podsumowanko optymizmem świeci i oby tak do końca roku!

    • Optymiści żyją dłużej. A życie jest piękne, nawet, jak czasem jest pod górkę:)

  • Podobają mi się takie podsumowania. Można trochę się o człowieku dowiedzieć i samemu spojrzeć na swoje osiągnięcia. Często ciężko nam coś wybrać, przeczyta się u kogoś i już nas oświeca- przynajmniej ja tak mam 🙂

  • Tak mi się skojarzyło z jednym Twoim punktem, że mądrość w zmarszczkach mieszka (parafrazując Krasickiego) i może coś w tym jest. 🙂

    • To prawda. I w gołębich włosach 😉 Coś w tym jest!

  • A u mnie podsumowania nie było! Ha! Nie robię podsumowań otwarcie nigdy, bo mam sentyment do wielu rzeczy, zdarzeń czy ludzi. Choć, może przydałoby się podsumować- wszystko i zacząć od nowa 🙂 Prowadzisz miłego bloga z fajną atmosferą 🙂 Pozdrawiam serdecznie!

  • Lubię czytać takie podsumowania; mam nadzieję, że nowy rok będzie dla Ciebie wyjątkowy i pełen samych wartościowych chwil, czego Ci serdecznie życzę 🙂 Szczęśliwego Nowego Roku 🙂

    • Kobietoskopie, dzięki wielkie.Mam nadzieję, że MIędzynarodowy Dzień Leczenia Kaca- nieoficjalne święto, obchodzone co roku 1 stycznia, upłynął Ci miło:)

  • Ava

    Nie oduczyłam się jeść lodów i batoników marcepanowych. To jest ZALETA a nie PORAŻKA! Jak można żyć bez lodów i marcepanu? No jak!
    Spełnienia marzeń Lunko! Miliona pobrań aplikacjo Audioblog! Tego życzę najszczerzej!

    • Takiego miliona, miliona instalacji aplikacji Audioblog możesz mi życzyć, Ava! Na pozostałe miliony mam zdecydowanie mniejszy apetyt:)
      Kochani, sprawcie abym dzisiaj uśmiechnęła się szeroko i z niedowierzeniem! Możecie to zrobić kilkoma kliknięciami!Podeślijcie znajomym na FB lub Twitterze lub Google + linki prowadzące bezpośrednio do instalacji aplikacji Audioblog. Link zamieszczam na koncu komentarza.Jej pobranie trwa zaledwie 30 sekund! Każdy, kto lubi czytać blogi, będzie zaskoczony, że to, co zwykle czytamy może być fantastyczną audycją radiową, której będą mogli posłuchać ludzie czasowo lub na stałe wykluczeni z czytania bądź mający bardzo ograniczone możliwości zdrowotne lub czasowe by czytać.
      3 stycznia w aplikacji startuje nowy blog, który , mam nadzieję, będzie ogromnie społecznie pożyteczny. To blog pisany przez Joasię Bartkowiak, dziewczynę, która swoją chorobę nowotworową postanowiła przekuć w coś….dobrego.Tak powstał blog ROZMOWY PRZY KROPLÓWCE.BLOG.PL.Dodajmy: Są to rozmowy szpitalne, przeprowadzone na oddziale, na którym Joasia często bywa. Dzięki Joasi posłuchacie o całej gamie uczuć towarzyszącej osobom, które usłyszaly diagnozę: RAK.
      Już wkrótce przekonacie się, że choroba ma wiele różnych odcieni.I że z waszym wsparciem, zrozumieniem, dobrym słowem, może przebiegać inaczej, może wzmocnić chorego, dodać mu sił i nadziei, zmienić nastawienie na bardziej pozytywne. Być może nawet może znacząco poprawić kondycję chorych.Bohaterowie bloga Joasi to głównie ludzi młodzi.Warto zainstalować aplikcję, jest bezpłatna!

      Posiadasz tablet lub smartfon w systemie Android? Kliknij tutaj by pobrac aplikację Audioblog:
      https://play.google.com/store/apps/details?id=pl.audioexpress.audioblog&hl=pl

      Na tablety i smartfony iOS: Pobierz aplikację Audioblog tutaj:https://itunes.apple.com/pl/app/audioblog/id994818651?mt=8

      Uwaga! Aplikację można także ściągnąć na telewizory z systemem Android ( o ile odbiornik ma połącznie z domowym Wi-Fi)

  • Podobają mi się punkty: 1. i 3. Jakże bliskie, choć jeszcze nie spełnione 🙂
    Dobrego Nowego Roku 🙂

    • Bo Lubię Pisać – Mario, witaj:)
      Widzę, że w takim razie mamy tak samo:))
      Jeśli jeszcze powiesz mi, że lubisz zieloną herbatę i dobrą muzykę ( bardziej od gapienia się w telewizor) to będziemy miały o czym popisać:))) Mario, rozgość się, częstuję wirtualnie szampanem, składając serdeczne życzenia spełnienia najśmielszych marzeń w Nowym Roku:)) I wracaj na Poziomkowe Wzgórze.

      ps czy zrobisz coś dla mnie i zaninstalujesz ( na próbę) moją aplikację Audioblog? Czy powiesz o niej znajomym i czy zachęcisz ich by pobrali ją na próbę na swoje smartfony lub tablety?Dziękuję! Linki do jej pobrania znajdziesz w komentarzu skierowanym do Avatei z bloga Szkodnikowo-uchwycone-chwile, powyżej.Jestem ciekawa, co sądzisz o aplikacji, jak ci się podoba? I zapraszam do słuchania naszych blogowych audycji.I pamiętaj, 3 stycznia startujemy z audycjami z bloga Joasi Bartkowiak ROZMOWY PRZY KROPLÓWCE:)

      • w sprawie „p.s.” – obiecuję, to moje postanowienie na styczeń 🙂

        Lunko1969 z taką siłą przekonywania to myślę, że osiągniesz wszystko, co chcesz 😉

        • Mario, przypominam, że już dziś 4 stycznia.I jak postanowienie;)???

          • Pamiętam, pamiętam, jeszcze chwilę, wybieram odpowiedni sprzęt do aplikacji. 🙂

          • i mam 😉

  • Miło czytać takie podsumowania roku, w których jest tyle radości i dobrej energii 🙂 Podziwiam zapał w tworzeniu własnej firmy wbrew wszelkim przeciwnościom.

    • Witaj, Hegemonie:)
      Czas zweryfikował mój zapał, który nie okazał się wcale słomiany.Praca przynosi dużo satysfakcji z poznawania nowych ludzi.Cieszę się, że obdarzają mnie zaufaniem.Mam nadzieję, że w naszych zabieganych czasach część ludzi doceni oferowaną im alternatywę na czas gdy mają zajęty wzrok.Ostatnio byłam w kontakcie z dwiema ciężko chorymi blogerkami, dla których codziennością jest długotrwały pobyt w szpitalu.Słuchanie blogów to możliwość kontaktu z ulubionymi blogami dla ludzi po operacjach, w okresie rekonwalescencji.Poza tym gdy pacjent jest podłączony do kroplówki, kiepsko się czyta.Brak sił by utrzymać przed oczami ekran, nawet w rozmiarze smartfona.Znacznie wygodniej jest włożyć telefon czy tablet pod poduszkę, nałożyć na uszy słuchawki i zdrowieć, słuchając.Dzięki za odwiedziny, może jeszcze zdążę z rewizytą w ostatni dzień starego roku? Niezależnie jakie masz plany spędzenia Sylwestra życzę, by był on udany i wart wspomnień, a Nowy Rok przyniósł dobre niespodzianki:)

    • Hegemonie, dzięki! Jeśli kocha się swoją pracę, nie liczy się pot, krew i łzy.Zresztą, ostatnio najwięcej jest uśmiechu i przekonania, że warto!
      Dobrego roku, wielu inspirujących podróży, niech 2016 będzie bardzo udany!!!

  • Lunka1969

    Witaj, Jaga.
    Lecę na kolację, a potem siadam do lektury waszych postów i komentowania.
    Dziękuję za zmobilizowanie „kursorów” w przedostatnim dniu starego roku:)))

  • Jest już 🙂

    • Jago, zaraz wpadnę skomentować, już czytałam.Widziałaś, że dołączyła do nas Avatea z bloga Szkodnikowo uchwycone chwile?
      Warto i tam zajrzeć:)