Geek Week pod Wawelem. Wszystko o blogosferze…

kropla deszczu„Dobry blog to nie może być pamiętnikowe pitu-pitu tylko głębsze refleksje, spisane na przyzwoitym poziomie. Ważna jest także oprawa plastyczna- wyliczały blogerki. I systematyczność.

I aktywność na innych blogach. Ale komentarze powinny być merytoryczne, sensowne, na temat. W żadnym wypadku nie powinno się wchodzić na nowy blog, na przykład, promowany danego dnia przez portal, i wyjeżdżać z tekstem: „Świetny blog, zajrzyj też do mnie i tu sakramentalny link. Otwierasz i co? I masakra. Rzadko kiedy cudo, które łapie za serce, prześladuje po nocach, że spać nie da się”…

Ostatnio Baba z przyczyn zawodowych łazi tu i tam na różne spotkania, związane z Social Mediami. Wczoraj została nawet poproszona o publiczny występ. Taka perspektywa przysłoniła inne wydarzenia. Co innego pisać anonimowo bloga, zupełnie inne doznanie to stanąć twarzą w twarz z rasowymi, profesjonalnymi blogerami, którzy w sieci czują się jak ryby w wodzie, a ilości „lajków” na ich fanpejdżach przyprawiają o zawrót głowy.

 

Podczas wczorajszego spotkania „Social Media Geek Week”  poświęconym blogosferze, Baba spotkała sympatycznych ludzi z branży, w tym autorkę bloga: http://wegannerd.blogspot.com/ , Alę, nagrodzoną w konkursie Blog Roku 2014.

Ala wygląda na profesjonalistkę, robiącą swoje. A popularność przyszła przy okazji. Ala stwierdziła, że zakładając bloga 4 lata zrobiła to spontanicznie i na „wariackich papierach” ale teraz nikomu nie poleca takiej strategii.Teraz warto wszystko przemyśleć, pokochać „ocieplający wizerunek” Instagram oraz regularnie dbać o stałych odbiorców, dbać o markę poprzez zaangażowanie na portalach społecznościowych.

Wszystkim zgromadzonym w  kawiarni „Albo tak” o profesjonalnym wizerunku  opowiadała kolejna prelegentka, Edyta Zając , autorka bloga:  http://www.edytazajac.pl/2015/05/pierwsza-lekcja-tonyego-buzana.html .

A Baba?

Baba uważa, że od każdej reguły są wyjątki.

Trudno zgodzić się z opinią, że blogi osobiste, w których autorzy dzielą się szczypta prywatności są mało profesjonalne i nie będą poważnie traktowane przez odbiorców.

Jak więc tłumaczyć poplularność blogów „Kura Pazurem”Ani Sakowicz? „Niecodzienne-notatki”Chomikowej? Czy wreszcie „Beznadziejne Przypadki Pani S?”.

To tylko pierwszy z brzegu przykład, że od każdej reguły bywają wyjątki:)

W ostatnim czasie Babę ogarnął troszkę i leń, a troszkę zwątpienie.

To chyba nieuniknione. Chyba każdy „artysta” miewa chwile zwątpień i rozczarowań.

Acha. Na podsumowanie spotkania Geek Week pod Wawelem jeszcze jedna fajna myśl:

” Nie jęcz na blogu. Bądź pozytywna”.

Wobec tego Baba spada szukać pozytywów na spacerze z parasolem.

Deszcz  fantastycznie…nawilża skórę. Takie deszczowe bicze zwalniają cię z obowiązku noszenia makijażu.I tak się rozpłynie.Lepiej zmyć go przed spacerem:)).

Psy wrócą mokre. Naturalna kąpiel zamiast szorowania pod prysznicem.Świetnie.

Baba kocha deszcz. A jeśli nie do końca, to będzie udawać, że kocha :))

I trzeci  link na dziś, naprawdę godny polecenia: leczy z pesymizmu i, sorki, Baba obawia się, że nie spodoba się Marudom Etatowym:))

http://www.dobrewiadomosci.net.pl/historie

Gdzie są te smycze? Dwa psy, parasol, deszcz i wiatr. Wiatr smagający policzki, każda z suk chce iść we własnym kierunku. Na poprawę humoru Baba zakłada na uszy słuchawki. Włączy Audio-blog. Posłucha o czym piszecie… A wy też słuchacie czy tylko czytacie?

Miłego weekendu!

 

  • Widzę, czytam, że pisanie bloga, to taki przemysł. Myślałam, że wystarczy lubić pisać i już. Okazało się, że byłam duuuuużym błędzie 🙂
    pozdrawiam

    • Mario, wytłumacz jasniej, co miałaś na myśli.
      Zwróć uwagę, że na moim blogu brak zakładki „współpraca”.

    • Doprecyzuję. Tak, masz rację. Widzę jednak, o ile rzeczy trzeba zadbać, żeby inni czytali bloga – linkowanie, Facebook, Instagram itd. Nie zdawałam sobie z tego sprawy, tyle tego jest, dla mnie to nowość i brzmi jak przemysł. A może to cały urok blogowania 🙂
      pozdrawiam

      • Każdy bloger jest matką lub ojcem swojego „dziecka”, które od początku do końca wymyslił i któremu poświęca sporo czasu wolnego, ale i także tego podkradanego rodzinie, niestety:)
        Nie narzekam dlatego, że pisanie sprawia mi dużą przyjemność.
        Dlatego owszem, masz rację, trzeba się troszkę postarać by blog był widoczny i czytany.

        Proszę wszystkich odwiedzających mnie nowych czytelników o polubienie i udostepnienie artykułu, jeśli waszym zdaniem jest tego wart:))
        Dziękuję!

  • Najfajniejsze w czytaniu blogów jest to, że możesz wybierać,przebierać, smakować … jak w sklepie z łakociami 😉

  • ~chomikowa

    Są blogi tematyczne, blogi profesjonalne i te mniej profesjonalne. Ale każdy ma swoich czytelników i nikt temu nie zaprzeczy. A nawet dla 5 czytelników warto pisać. I faktycznie-nie marudzić 😉

  • Trzeba przyznać, że blogi jednak zmieniły swój charakter przez ostatnie lata. Każdy chce być miło odebrany, zapamiętany i to jest normalne. Nie oznacza jednak, że blogi ,,życiowe” nie mają prawa bytu.

    • Blogi zyciowe to moje ulubione:))
      Ha, i widzę, że Blogerów-Sówek nie brakuje:))
      Zapraszam Was serdecznie, zagdlądnijcie na stronę :www.audio-blog.pl
      I koniecznie dajcie znać, co o tym myślicie? Pozdrawiam