Jak się zdecydowanie nie starzeć? Przeczytaj recenzję książki ciekawej debiutantki!

       Błoto brudzi i ma lepką konsystencję. Trudno je zmyć. Użądlenie pszczoły boli . Skąd to wiesz? Zapraszam, przeczytaj recenzję  debiutanckiej książki pt ” Wszystko”,  krakowianki, kulturoznawczyni, Atki Brożek.

   

Fot. Źródło: facebook.com/atkabrozek . Odwiedź  koniecznie fan page autorki:)

Błoto brudzi i ma lepką konsystencję. Trudno je zmyć. Użądlenie pszczoły boli . Skąd to wiesz? Z życia….

Bez osobistego doświadczenia  nasza wiedza jest nierzetelna. Bez otwarcia się na zrozumienie możemy jedynie teoretyzować. Aby aktor mógł  przekonująco zagrać rolę osoby chorej psychicznie, musi wsiąknąć na wiele dni w środowisko szpitala psychiatrycznego. Żeby  pisać wiarygodnie o osobie, która chciałaby mieć w życiu wszystko nie dając w zamian nic, trzeba  przekonać się  co mieści się pod pojęciem  WSZYSTKO.

Atka Brożek w  odważnej, debiutanckiej powieści pod nieco ryzykownym tytułem  z wdziękiem kulturoznawcy  zanurza się w błoto aż  po czubek głowy. Nie czaruje miłymi dialogami. Osadza nas w mrocznym  świecie nieszczęśliwej, samotnej kobiety.

Narrator w powieści „Wszystko” spełnia swoje zadanie używając oszczędnych opisów. Z całej książki bije skandynawski wręcz minimalizm.

Anka, główna bohaterka, snuje monolog.  Pogmatwaną historię kobiety, która wobec życia zachowuje się jak marionetka. Cechują ją  przypadkowe wybory.  Poczynając od przypadkowego   męża, którym pogardza,   poprzez przypadkowy seks, który traktuje jak coś, na co zasłużyła aż po przypadkowe , wielowątkowe monologi, które wygłasza zawsze gdy już dorwie jakiegoś słuchacza.  Całe  życie Anki to przypadek. Chaos w życiu bohaterki nie pokrywa się z  jej wymaganiami   wobec świata. Te  werbalizowane są konkretnie: Ona chce wszystko, ale dostaje NIC.

Otoczenie Anki  to   wyblakły  patchwork.  Galeria  nieudanych osobliwości. Eksponaty , które cechuje wyjątkowe wybrakowanie na każdej płaszczyźnie. Począwszy od niezaradności, a skończywszy na fizycznych ułomnościach. Lgnie do niej to co słabe, nieudane, namolne. Nieżyciowe.

Kobieta nie potrafi uchwycić  w życiu  żadnego promyka nadziei czy miłej chwili. Każda osoba i każda sytuacja, jakiej doświadcza,  podlega gorzkiej krytyce.

Winni i niedoskonali są wszyscy. Nikt nie wyciąga wniosków z popełnionych błędów. I ona, Anka, czuje się wręcz w obowiązku aby to wypunktować. Najlepiej idzie jej  na lekkim rauszu, gdy już zaciągnie się ulubionym papierosem.

Świat zawodzi Ankę na całej linii. Nawet jej stara matka nie potrafi się z nią właściwie komunikować.

Obserwując zachowanie bohaterki miałam przez cały czas trwania lektury wrażenie, że podobnie jak Kay z baśni Andersena „Królowa śniegu”, Anka widzi wszystko w krzywym zwierciadle poczucia własnej krzywdy: ” Ale i tak  zawsze dadzą człowiekowi do zrozumienia, że są lepsi! (…) a już dawno powinni za te wszystkie  przekręty siedzieć” ( str. 19).

Zarówno  prymitywny język bohaterki , brak spójności i logiki w wypowiedziach, jak i sekwencja zdarzeń nie mogą pozostać bez wpływu na czytelnika.  Anka  mierzi, dręczy, bawi się nami, zachowuje się jak patyk rzucony w wartki nurt górskiego potoku. Miota się, wykonuje bezładne skręty, uderza o ostre kamienie wydarzeń. I tylko w dymie i szkle odnajduje chwilowe ukojenie. W niektórych  opisanych przez  narratora sytuacjach czujemy się szczególnie niekomfortowo: Na pewno każdemu z nas zdarzyło się plotkować lub wydać o kimś druzgocący werdykt. Anka odbiera  czytelnikowi poczucie komfortu. Ty też potrafisz być taki/taka jak ona. Zawsze wtedy gdy do głosu dochodzi poczucie krzywdy i własnej niskiej wartości.

Anka jest bezczelna, irytująca, wulgarna. Jej historia  to  anty-instrukcja jak nie żyć i jak  się nie zestarzeć.

Bohaterka uosabia mieszankę najciemniejszych ludzkich przywar, do których  nikt nigdy z nas dobrowolnie się nie przyzna. Ona  radzi sobie z życiem, ale jednocześnie po mistrzowsku odwraca „kota ogonem” z typową gracją kobiety przebiegłej . Zawsze potrafi wskazać winowajcę sytuacji. Z każdego przeżytego doświadczenia bezlitośnie, z wprawą wytrawnej krawcowej wypruwa nitki fastrygi i zszywa „po swojemu”. Jej ścieg to zakrapiana alkoholem bezradność i  brak zgody na to, że świat nie funkcjonuje według jej, jedynie słusznych, zasad.

Gdyby próbować usprawiedliwiać  zachowanie Anki , jako winowajcę można wskazać samotność i brak celu w życiu. To właśnie pod  ich  wpływem w głowie robi się mroczno.

Jeśli zachwycił was w przeszłości film  Petera Zelenki „Historia o zwyczajnym szaleństwie” to w książce Atki Brożek „Wszystko” znajdziecie kontynuację tych klimatów.

Debiutująca na rynku wydawniczym , urodzona w 1984 roku autorka, z wykształcenia lingwistka i kulturoznawczyni, ma za sobą studia  w Polsce, Francji oraz Japonii. Jej proza jest   trudna i  wymaga koncentracji od pierwszego do ostatniego akapitu. Czytając czułam się tak jakbym podglądała Ankę przez dziurkę od klucza. Im więcej niesmaku, tym większa ciekawość, jak zakończy się ta historia?  Warto przeczytać aby uzmysłowić sobie, co jest twoim „wszystkim ” w życiu?

Atka Brożek: „Wszystko”

publikacja wydana na zasadzie Self-publishing

liczba stron: 254

Wydawnictwo : De Revo

Kraków 2016

  • Zaciekawiłaś mnie! Jeśli książka wpadnie w moje łapki, na pewno przeczytam 🙂

  • Książka brzmi intrygująco, myślę, że po przeczytaniu daje dużo do myślenia. 🙂 Fajna recenzja, miło się czytało jak będę miała okazję to przeczytam 🙂

    • BrBAdventures 🙂 Już z nicka widzę, że lubisz przygody:) Ciekawa jestem bardzo czy książka cię bardziej zaintryguje czy wkurzy. Daj znać po lekturze:) Pozdrawiam :))