Miłość trwa mimo przeciwności losu – odkryłam ciekawy blog

 

http://www.thislifeilive.com/video/#tv-shows

Zdjęcie:Pixaby

Ktoś został moim followersem na koncie w Google+

To konto użytkownika anglojęzycznego.

Kliknęłam zaintrygowana bo napisał, że jest uczciwy, honorowy, gra, śpiewa, nagrywał płyty, nagrał nawet audiobook i prowadzi blog. A na zdjęciu widać było mężczyznę z małą dziewczynką u boku.

I tak trafiłam na ten blog:http://www.thislifeilive.com/the-blog/outskirts-of-heaven

OK, powiesz ironicznie, że każdy muzyk musi dziś promować się w sieci, zdjęcie z dzieckiem dodaje mu uroku i seksapilu…. Dobry spec od marketingu doda jeszcze: do skutecznego wylansowania się potrzebna jest pilnie jakaś wzruszająca tragedia.

Napisało ją samo życie. Zresztą, Rory nie wygląda na człowieka upozowanego na kowboja. On nim naprawdę jest.

Rory wraz ze swoją zmarłą w ubiegłym roku fantastyczną żoną, Joey, tworzyli zespół country.Nagrywali płyty, jeżdzili po Stanach z koncertami. Byli bardzo autentyczni i do pewnego czasu szczęśliwi.

Obejrzałam na You Tube kilka video clipów, zakochałam się w głosie Joey i w jej stylu śpiewania.

I bezwiednie, stopniowo wsiąkłam w ich historię.

Najmłodsza córka Rory’ego ma zespół Downa.

Jeśli znasz choć w średnim stopniu angielski, wczytanie się w treść bloga nie będzie dla ciebie problemem, a zapewniam, skłoni cię do wielu refleksji nad życiem.

Mam nadzieję, że tę rodzinę spotka jeszcze dobro i odmiana losu, na który zasługują.

Uważam, że Rory zdał swój egzamin z bycia ojcem i mężem na szóstkę.

To przykre, że codziennie ktoś płacze po stracie bliskich.To trudne, że nie możemy w żaden sposób  przytulić takich ludzi, pozwolić im się wypłakać na swoim ramieniu.

Jedyne co możemy dla nich zrobić to ofiarować im chwilę modlitwy, kupić ich płytę czy audiobook ( jeśli tragedia dotyczy akurat artysty-muzyka).

Wpadnij na ten blog choćby dla obejrzenia videocipów.

Ja będę wracać pod ten adres na pewno….

 

 

  • Spróbuję potraktować go jako naukę angielskiego, bo muszę go trochę poćwiczyć.

    • A dotarlas do zakladki z płytami? Jest tam trochę fajnej muzy z gatunku do podrygiwania czy też do prasowania:)

    • Powodzenia! Ja np lubię poznawać nowe idiomy na anglojęzycznych blogach

  • Rzeczywiście fajna stronka…Ciekawie pisze…

    • Nie przeszkadza ci, że blog jest po angielsku? Moim zdaniem pisany fajnym , prostym językiem.

      • Nie, mówię po angielsku codziennie z racji mojej pracy…Poza tym blog czyta się łatwo i ma interesującą treść

        • A w ogóle lubisz country?
          Ja tak średnio, ale są wyjatki.
          Sprawdza się w podróży i przy domowej krzataninie:)
          Dziękuję za odwiedziny, zajrzyj jeszcze:))