Kto straszy w Sanatorium Doktora Kramera? Premierowa powieść Katarzyny Targosz

Fot.Witek Gurgul. Na zdjęciu: autorka bloga Poziomkowe Wzgórze.pl

Katarzyna Konstancja Targosz, pisarka, blogerka, projektantka biżuterii w stylu folk, z wykształcenia geograf i hotelarz, autorka  kilku powieści. #Jesień_w_Brukseli, #Wiosna_po_wiedeńsku, #Szlak_Kingi oraz współautor   „Zwierzaków-Pocieszaków i autorka przygód” „Szymka Rozrabiaki  i Aniołka Gabrysia” dla dzieci,  zatrzymała mnie ostatnio  przy lekturze swojej nowej   powieści, wydanej nakładem. #Wydawnictwo_eS_Pe, z cyklu ” #opowieści_z_wiary, pt.” Sanatorium doktora Kramera”.

 

Fot. Jola. Zdolska-Gurgul. Autorka książki, Katarzyna Targosz, podczas plenerowego spotkania autorskiego w Zakopanem.

 

Akcja tej niezwykłej historii z  nutką dreszczyku, rozgrywa się w Małopolsce, niedaleko Wadowic. Lokalizacja bardzo mi bliska Dlaczego? Z  kilku powodów. Bo z Poziomkowego Wzgórza do Wadowic mam dokładnie 30 minut jazdy samochodem…

Autorka puściła wodze literackiej fikcjii  i postanowiła „mrugnąć” do czytelnika proponując nowy gatunek: powieść z dreszczykiem. Lubię powieści z różnorodną galerią bohaterów.W „Sanatorium doktora Kramera” nie brak malowniczych postaci, które autorka   opisuje z wdziękiem i wnikliwością. Postacie są o tyle nietuzinkowe, że łączy je zarówno  wspólny turnus psychoterapeutyczny i wspólny, szczególny typ wrażliwości, właściwy osobom z lekkimi zaburzeniami osobowości.. Dzięki doborowi takiego tematu, akcja tętni życiem i różnorodnością…

 

 

Fot. Jola. Zdolska-Gurgul

Jeśli kilkanaście osób, nawet nie do końca zdrowych na umyśle, zgodnie twierdzi, że w zamieszkałych  przez  nich budynku sanatorium straszy w środku nocy, to coś musi być na rzeczy.. A co konkretnie?

Należy ustalić źródło pochodzenia niepokojących dźwięków.

Szefowa obiektu ” Pod Liliami” wzywa na pomoc charyzmatyczną siostrę zakonną o wdzięcznym imieniu Krescencja. Kto z was lubił oglądać serial pt: „Detektyw w sutannie”, szybko da się wciągnąć w niesamowitą, pełną zwrotów akcję.

Najciekawszym wątkiem i bohaterką okazuje się Liliana ( odczucie subiektywne). Z powodu nieziemskiego wyglądu i smutnej przeszłości, wywołuje z miejsca serdeczne współczucie i ciekawość. Wątek Liliany poznajemy w zarysie dzięki fragmentom jej pamiętnika.To ciekawy zabieg literacki. Fragmenty wplecione są z taką zręcznością i wyczuciem, że czytelnikowi może się poczuć jakby zaglądał Lilianie przez ramię gdy  chora kobieta zwierza się z bardzo niespokojnych myśli na kartkach swojego pamiętnika.

Każdy z pensjonariuszy ma do rozwiązania ważny  problem. Turnus psychoterapeutyczny ma im stworzyć warunki do „ogarnięcia się” w życiu,  do porzucenia blokujących przekonań. Tymczasem bliżej nieokreślone zjawy poważnie  zakłócają procesy zdrowienia.

W sanatorium narastają fobie, a pacjenci stają się coraz bardziej  wzburzeni, niespokojni. Zbiorowa histeria podyktowana faktycznym zjawiskiem czy też zwyczajna zwyczajna „podpucha”?

Komu mogłoby zależeć na tym aby pani Aldona Gwież zrezygnowała z prowadzenia biznesu i opuściła odremontowany przez siebie budynek sanatorium?

Ciekawa galeria charakterów, wątki grozy mieszają się z sytuacjami przekomicznymi. Bo każdy człowiek to wyspa. Choć wygląda na to, że Katarzyna Targosz potrafi z kilkunastu samotnych wysepek  uczynić jednorodny archipelag :). Rozmowy z siostrą wyprostowują w wielu przypadkach to co wydawało się dotąd zawiłe i nie do rozwiązania. Kluczem do sukcesu są miłość, wiara i zaufanie…Także delikatność.

Klimat powieści jest zróżnicowany jak wartka rzeka. Dotknięcie wrażliwych  wątków następuje tu z taktem, ale i pomysłem.

Każdy z nas w  traci kiedyś kogoś niesłychanie ważnego i musi przeorganizować sobie na nowo cele, motywacje, nauczyć się żyć bez kogoś kogo bardzo kochał… Każdy z nas łapie się nieraz w pułapkę złej inwestycji uczuciowej. Ktoś inny doznaje krzywdy, którą bardzo trudno wybaczyć. W życiu wielu z nas brakuje serdecznych więzi, ciepła i zaufania. Siostra Krescencja to typ dyskretnego i wytrwałego przywódcy. Czy sprosta nałożonemu na siebie niełatwemu zadaniu przywrócenia spokoju w sanatorium? Koniecznie sprawdzie sami.

Wydawnictwo ESPE, z cyklu ” Opowieści z wiary”.

Odwiedź stronę autorki: http://katarzynatargosz.pl/

 

 

 

  • Intrygująca recenzja… ciekawa jestem tej opowieści!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    • Powieści detektywistyczne i wątki psychologiczne są dla mnie dużą atrakcją, lubię po prostu 🙂

  • Bardzo dziękuję za przepiękną, pełną wrażliwości i wnikliwości recenzję, kochana :*

    • Książkę przeczytałam częściowo w samolocie, częściowo na plaży. Wiesz, to o czym piszesz odbiera się inaczej kiedy lecisz dziesięć kilometrów nad ziemią, patrzysz na wielkie, białe niczym wata cukrowa chmurki. Dziękuję za wszystkie emocje jakie wywołałaś w moim serduchu tą książką. Krescencja to bohaterka, którą się jeszcze długo pamięta po odlożeniu lektury 🙂

  • Kto czytał wcześniejsze powieści Katarzyny Targosz? Którą z nich zapamiętałyście najlepiej i dlaczego? Będę wdzięczna za odpowiedź:)